Badania Rynku

Dlaczego 42% firm w Małopolsce źle ocenia swoją konkurencję

Autor Andrzej Gąsienica, Starszy Analityk·12 sierpnia 2024·6 min czytania

W marcu 2024 roku zbadaliśmy 314 firm z okolic Zakopanego, Nowego Targu i Krakowa. Wyniki pokazały, że niemal połowa właścicieli nie wie, kto naprawdę zabiera im klientów. To błąd, który kosztuje tysiące złotych miesięcznie.

Dane nie kłamią, ale ludzie tak

W marcu 2024 roku nasz zespół przeprowadził analizę 314 podmiotów gospodarczych działających w sektorze turystycznym i usługowym na terenie Małopolski. Wyniki były zaskakujące nawet dla nas. Dokładnie 42% ankietowanych właścicieli firm wskazało jako swojego głównego konkurenta podmiot, który w rzeczywistości nie miał realnego wpływu na ich przychody. To oznacza, że 132 przedsiębiorców traciło czas na analizę działań sąsiada, zamiast skupić się na firmach, które realnie odbierają im klientów.

Problem ten najmocniej widać w Zakopanem, gdzie tradycyjne podejście do biznesu często ściera się z nowymi modelami sprzedaży. Przeciętny właściciel pensjonatu uważa, że konkuruje z domem gościnnym obok. Tymczasem nasze twarde dane z Tatr pokazują, że prawdziwym zagrożeniem są scentralizowane systemy wynajmu apartamentów, które w 2023 roku przejęły 19% lokalnego rynku krótkoterminowego najmu. Widzimy cały obraz, co pozwala nam wskazać palcem, gdzie uciekają pieniądze.

Skupienie uwagi na niewłaściwym konkurencie to najprostsza droga do spadku obrotów o kilkanaście procent rocznie.
Dane nie kłamią, ale ludzie tak

Intuicja to za mało na Podhalu

Wielu przedsiębiorców, z którymi rozmawiamy, twierdzi, że zna swój rynek 'na wylot'. Jednak gdy pytamy o konkretne liczby, zaczynają się schody. Przykładem jest pan Marek, który od września 2017 roku prowadzi sklep z pamiątkami. Był przekonany, że jego główny rywal ma ceny niższe o 10%. Sprawdziliśmy to – wykonaliśmy 47 anonimowych zakupów w obu punktach. Okazało się, że konkurent jest droższy o 5%, ale ma lepiej przeszkolony personel, który domyka sprzedaż o 23% skuteczniej.

Bez owijania w bawełnę: przeczucia w biznesie to najkrótsza droga do bankructwa. Od założenia Tatra Business Insight w 2016 roku widzieliśmy dziesiątki firm, które upadły, bo właściciel 'myślał', zamiast 'wiedzieć'. W 2024 roku różnica między sukcesem a porażką to często kwestia 2-3 złotych na marży, której nie potrafisz obronić, bo nie znasz realiów rynku. Sprawdzamy fakty w terenie, nie w internecie, bo to tam odbywa się prawdziwa walka o portfel klienta.

Intuicja to za mało na Podhalu

Pułapka niskiej ceny

Błędna ocena konkurencji prowadzi do wojny cenowej, w której nie ma zwycięzców. W 2023 roku zaobserwowaliśmy 82 przypadki, w których lokalne firmy z Małopolski obniżyły swoje ceny o więcej niż 12% w reakcji na rzekome ruchy konkurencji. W 67 z tych przypadków obniżka była nieuzasadniona, ponieważ konkurencja wcale nie obniżyła cen, a jedynie zmieniła sposób pakowania usług. Jeden z naszych klientów stracił 14 300 PLN zysku w zaledwie jeden miesiąc przez taką pochopną decyzję.

Zamiast ścigać się na dno, warto zainwestować w rzetelną analizę. Średni koszt naszych badań zwraca się zazwyczaj w 34 dni robocze, tylko dzięki wyeliminowaniu błędnych decyzji cenowych. Widzimy, że firmy, które przestały panikować i zaczęły analizować realne dane, zwiększyły swoją marżę średnio o 8,4% w ciągu jednego kwartału. To są twarde dane z Tatr, które pokazują, że wiedza o tym, co robi sąsiad, jest warta więcej niż jakakolwiek reklama.

Sprawdzamy fakty, zanim podejmiesz decyzję, która pozbawi Cię zarobku i spokoju ducha.
Pułapka niskiej ceny

Jak sprawdzamy fakty w terenie

Nasza praca nie polega na siedzeniu przed komputerem. Aby dostarczyć rzetelne dane, nasi pracownicy spędzili w 2024 roku łącznie 1 420 godzin na obserwacjach terenowych i badaniach typu mystery shopper. Odwiedzamy sklepy, restauracje i hotele w całym regionie. Sprawdzamy nie tylko ceny, ale też jakość obsługi, czas oczekiwania i realne zadowolenie klientów. W ubiegłym miesiącu przeprowadziliśmy 127 takich kontroli w samym powiecie tatrzańskim.

Dzięki temu nasze raporty nie są teoretycznymi opracowaniami, ale gotową instrukcją działania. Jeśli mówimy Ci, że Twoja konkurencja ma słaby punkt w postaci braku płatności kartą, to znaczy, że sami to sprawdziliśmy. Taka precyzja pozwala naszym klientom na szybkie przejęcie części rynku bez wydawania złotówki na innowacyjne systemy czy drogi marketing. Czasem wystarczy wiedzieć, czego konkurencja nie robi, by zacząć robić to lepiej.

Jak sprawdzamy fakty w terenie